Przejdź do zawartości

Kupuj żywność bezpośrednio od rolnika”

2012 / 03 / 23
Autor: A.neT

Bezpośrednie kon­takty rol­nika i kon­sumenta to alter­natywa do robi­enia zakupów w sklepach i hipermarketach.

W przy­padku żywności dostęp­nej w hiper­mar­ke­tach, często mamy do czynienia z warzy­wami i owocami sprowadzanymi z poza Polski, nato­mi­ast kra­jowe pro­dukty rolne pochodzą prze­ważnie od najwięk­szych i naj­tańszych dostaw­ców w kraju. Podstawowym czyn­nikiem decy­du­ją­cym o atrak­cyjności pro­duktu w sklepach wielkopowierzch­niowych jest cena. Na niską cenę mogą sobie poz­wolić tylko więksi dostawcy, którzy nie stronią od agro­chemii. Dodatkowo wyp­ier­ają z rynku małych rol­ników, którzy nie są w stanie obniżyć ceny swoich warzyw i owoców.

Paczka od rol­nika to…

Źródło: www.ekonsument.pl, całość tutaj.

Share

Stojąc u minimalizmu wrót

2012 / 01 / 25
Autor: A.neT

Większość osób propozy­cję ograniczenia posi­adanych rzeczy do 100 przyj­muje zmarszcze­niem brwi lub chwilą zastanowienia.

Rzecz ma się całkowicie odmi­en­nie w przy­padku skra­jnych min­i­mal­istów. Ich celem jest ogranicze­nie liczby posi­adanych przed­miotów do mag­icznej liczby stu. Filozofia, jaka się za tym kryje? Przesunięcie akcentu z „ile” na „jak”, z pędu gro­madzenia rzeczy do reflek­sji nad życiem. Brzmi trochę jak slow move­ment? Minimalizm w łagod­niejszej wer­sji w swoich założe­ni­ach bardzo przy­pom­ina ruch spowolnienia.

Natłok wsze­chobec­nych infor­ma­cji, konieczność „bycia cią­gle na bieżąco”, ule­ganie kon­sumpcjoniz­mowi utrud­ni­ają osiąg­nię­cie wewnętrznego spokoju. W wol­nym cza­sie najczęś­ciej bieg­niemy do cen­trum hand­lowego, spędzamy czas w por­ta­lach społecznoś­ciowych, Internet zastępuje nam książki, szy­bkie jedze­nie przy­go­towanie cza­sowo wyma­ga­ją­cych posiłków. I nie ma w takim życiu nic niewłaś­ci­wego, o ile potrafimy utrzymy­wać odpowiedni bal­ans.  Właśnie: bal­ans. Jak na linie. Wymaga to ciągłej uwagi. I umiejęt­ności linoskoczka.
Minimalizm zakłada ogranicze­nie liczby posi­adanych przed­miotów, ogranicze­nie niepotrzeb­nych bodźców absorbu­ją­cych czas, którego i tak mamy zbyt mało.

Słyszeliście o zasadzie Pareto? Za Wikipedią „zasada opisu­jąca wiele zjawisk, w których 20% badanych obiek­tów związanych jest z 80% pewnych zasobów.”

Dość często przy­woły­wana w min­i­mal­izmie, doskonale obrazuje niek­tóre zjawiska: to, że przez więk­szość czasu nosimy tylko 20% posi­adanych przez nas ubrań, korzys­tamy tylko z 20% naczyń, przeczy­tal­iśmy tylko 20% posi­adanych w domu książek, tylko 20% naszych dzi­ałań przynosi nam najwięk­szy zysk.  Moje ulu­bione: „20% powierzchni dywanu przy­pada na 80% zuży­cia” (Wikipedia).

Jeśli zaw­ierzyć liczbom, racjon­alne ogranicze­nie rzeczy i przyjrze­nie się schematom naszych dzi­ałań zaprowadzi nas prosto do wrót min­i­mal­izmu. Hmm, tylko gdzie podziejemy wszys­tkie sztućce, książki, kos­me­tyki i ubrania?

Share

Artykuł który mnie zainspirował: “Frytki z czyśćca”.

2011 / 10 / 04
Autor: A.neT

Keczup z dzikiej róży, zupa z jas­noty, placki z pokrzywy, curry z żółciaka i wyki, czyli obiad z tego, co zna­jdziesz w lesie i na łące.

Podagrycznik, wrotycz, żywokost, ostrożeń — słyszę te nazwy po raz pier­wszy i cho­ciaż rośliny znam z widzenia, dotąd stanow­iły zielone tło, bez­imi­enną mieszan­inę chwastów. Teraz chodzę po łące z innymi ama­torami kor­zonków i zbieram obiad. Uczestniczę w ‘Warsztacie dzikiego gotowa­nia’ dok­tora biologii Łukasza Łuczaja, ekologa i etnob­otanika. Uprawianie ogrodu warzy­wnego Łukasz uważa za zbyt pra­cochłonne, woli wypeł­niać gar­nki tym, co rośnie spon­tan­icznie i obfi­cie na przy­chaciu i przy­drożu. Pochyla się nad rośliną, wymienia nazwę w kilku językach i przy­tacza his­to­ryczne źródła, w których było opisane jej kuli­narne zas­tosowanie. — Zbierajcie tylko młode liś­cie — poucza nas. — Ważniejsze niż sam gatunek jest wybieranie roślin w per­fek­cyjnej spoży­w­czej kondycji.

(…)

Więcej tutaj.

Źródło tek­stu i zdję­cia: Wysokie Obcasy, autorka: Agnieszka Kręglicka, fotografia: Piotr Petryka

Share

Uwaga konkurs!

2011 / 09 / 24
Autor: A.neT

Chcemy uzu­pełnić naszą mapę slow-foodową.

Wśród tych z Was, które/którzy:) do 1 października (piątek) prześlą na adres slow-movement@slow-movement.pl dowolny adres/link do sklepu ze zdrową żywnoś­cią lub też propozy­cję artykułu na Slow Movement (gotowe artykuły także mile widziane), rozlo­su­jemy parę kol­czyków (patrz foto)! Informacja o zwyciężczyni/cy zostanie podana w niedzielę 3 października na naszym fanpage’u na FB.

Zapraszamy do udziału! :)

Share

(Nie)zapomniane miejsca Poznania”

2011 / 09 / 17

Poznań to nie tylko miasto biz­nesu, które dosyć kon­sek­went­nie real­izuje założe­nia pro­mowanego przez siebie hasła KNOW HOW. To także miasto wielu inic­jatyw, dzi­ałal­ności wielu sto­warzyszeń i fun­dacji.
Tydzień temu wspom­i­nałam o Zielonym Bazarze, a tym razem chci­ałabym zachę­cić te/tych z Was, które/rzy mieszkają na Jeżycach, Śródce czy Chwaliszewie, do wzię­cia udzi­ału w pro­jek­cie orga­ni­zowanym przez Fundację SIC! mają­cym na celu rewital­iza­cję tych okolic. Przewidziane są fan­tasty­czne zaję­cia, pozwala­jące na choć chwilowe zwol­nie­nie tempa życia i poszuka­nia nowych inspiracji.
Zajęcia przewidziane w ramach pro­jektu będą odby­wać się  bezpłat­nie! Oto one:
•    szy­dełkowanie
•    fil­cow­anie
•     decoupage,
•    robi­e­nie biżu­terii
•    wizaż
•     flo­rystyka
•     fotografia
•    rzeź­bi­e­nie w masie sol­nej
Więcej szczegółów tutaj.
Szkoda, że nie mieszkam w żadnej z wymienionych dzielnic . ;)

Share